Spokojnie, to tylko awaria

W związku z przedłużającą się do kilkudziesięciu godzin niedostępnością strony Chanatu Kugarskiego nasza redakcja otrzymała wiadomość od bogów Nieba z następującym, uspokajającym komunikatem:


Bogowie Nieba zawiadamiają, że jedna spośród trzech stron Chanatu Kugarskiego znajdująca się pod adresem kugaria.cba.pl została zablokowana przez hostingodawcę. Problemy podobnej natury zdarzały się z winy cba.pl w przeszłości, a po ich ustąpieniu strona Chanatu zawsze wracała do użytku. Tak będzie i tym razem. Ponadto zdając sobie sprawę, że korzystanie z darmowego hostingu może nastręczać podobnych problemów, z czym Kugaria ma przykre doświadczenia, bogowie Nieba postanowili przenieść Kugarię na własny serwer i nową domenę w ciągu najbliższych trzech miesięcy.


Bogowie Nieba podali również ostatni stan licznika postów na forum Chanatu Kugarskiego, jeżeli strony nie udałoby się przywrócić do końca miesiąca, po którym, jak wiemy, wychodzi kolejny ranking, w którym Chanat Kugarski chce się pojawić. Stan ten wyniósł 1 146 postów.

Yong Pyok abdykuje

Było to do przewidzenia i było to kwestią czasu. Yong Pyok Chan zapowiedział swoją abdykację kilka tygodni temu, zastrzegając wówczas, że ta nastąpi, gdy tylko wojna domowa się skończy. Wojna skończyła się definitywnie 24 kwietnia, a chan dotrzymując danego słowa postanowił dziś zrzec się tronu. Jeszcze przed Wielkanocą wiedzieliśmy, kim będzie jego następca. Yong Pyok Chan uznał wówczas, że do dynastii Temunranów dołączy Kuyuk jako jego kuzyn, a syn nieznanego lub nieznanej osoby z rodzeństwa Kubilaja. W ten sposób dopełnia się dzisiaj nitka Kubilaja, a rozpoczyna nitka Kuyuka. Zanim jednak omówię pokrótce kim jest nowy władca Kugarii warto będzie poświęcić ten tekst ustępującemu chanowi, przy czym nie będzie to notka biograficzna, ani kronika, a raczej garść luźnych wspomnień o człowieku, który był drugim chanem kugarskim.

Cały tekst dostępny w Pogoni

Wraz z wojną domową zniknęły konta

Yong Pyok Chan ogłosił koniec wojny domowej. Powiedział również, że Altani, Torkan Ingawaar oraz Narin Togoril czekają na procesy sądowe. Pierwsza dwójka została podobno pojmana. Jedynym przeciwnikiem dynastii Temunranów, na czele której ma stanąć wkrótce Kuyuk, pozostał obywatel Rzeczypospolitej – Ivan von Lichtenstein. Stało się to 18 kwietnia. W tym samym dniu zaczęły dziać się jednak dziwne rzeczy, które mogą być symptomami nowego stadium wojny. Pytaniem jest jednak kto musiał stanąć po stronie rebeliantów, aby dokonać większych zniszczeń w dwie doby niż oni dokonali w ciągu kilku tygodni? Przejdźmy jednak do rzeczy.

Po ogłoszeniu przez chana końca wojny domowej jeszcze tego samego dnia z systemu informatycznego Chanatu Kugarskiego wyparowały konta… następcy tronu Kuyuka oraz Ivana von Lichtensteina. Skala tych zniszczeń okazała się już w tej chwili pokaźna, gdyż Kuyuk dysponował znacznym dorobkiem ok. 2 tysięcy postów na forum oraz artykułami prasowymi w Pogoni, które nie przepadły, jednak straciły właściciela. Oznacza to, że ich identyfikacja będzie utrudniona lub niemożliwa. Krótko mówiąc ok. 2 tysiące wpisów Kuyuka wisi na forum anonimowo. Jakby tego było mało w ciągu kolejnych 24 godzin wyparowały konta Aryka Gokiego – Jargchuchi, Narina Togorila – dotychczasowego sojusznika Altani, który się poddał przed zakończeniem wojny, Yesuntei – Herolda chana Yong Pyoka i synowej Aryka Gokiego, natomiast moje konto zostało zablokowane i nie mogę na nim się zalogować. To samo dotyczy Kuyuka, który po kasacie swojego konta zaraz założył nowe, które uległo szybkiej blokadzie. Wśród Kugarów, którzy nie stracili swych kont są Kubilaj, Yong Pyok Chan, Amal Chigu, Altani i Dżebe. Jest to bardzo niepokojąca sytuacja mająca znamiona dywersji dokonanej przez jedną lub kilka z tych osób, która już teraz skończyła się katastrofalną dewastacją forum dyskusyjnego, które zostało sparaliżowane: ponad połowa aktywnych Kugarów nie ma swoich kont lub zostały one zablokowane.

Kogo można podejrzewać o tak tragiczne w skutkach działania? Ciekawą osobą w gronie tych, których konta pozostają nietknięte jest oczywiście Altani, niemniej jednak ona nie miała odpowiednich uprawnień dostępu do strony, z których z pewnością skorzystałaby wcześniej niż dopiero po rozbiciu wszystkich jej wojsk. To samo można powiedzieć o Amalu Chigu oraz Dżebe. Nie wiem jak sytuacja wygląda z Yong Pyok Chanem, jednak jest mało prawdopodobne, że i on ma odpowiednie uprawnienia, gdyż swego czasu podczas afery z Kokochu zwracał się on z prośbą do bogów Nieba o interwencję i zablokowanie konta tegoż człowieka. Na liście podejrzanych o dokonane zniszczenia pozostają więc Kubilaj i Quo. Czy można sądzić, że jeden z nich zdecydował się na tak drastyczne kroki? Kubilaj nie był prawdopodobnie administratorem, choć nie mamy takiej pewności. Dżebe wspominał jednak, że to właśnie Kubilaj został w zeszłym roku obalony z tronu, po którym tenże przeszedł w ręce Yong Pyok Chana. Mógłby więc mieć motyw. Dlaczego jednak zdecydował się unicestwiać konta swoich wiernych poddanych, jakim był np. Aryk Goki czy Bogu ducha winna Yesuntei? Natomiast wydaje się, że Quo nie miałby żadnego interesu w tym, by usuwać konta osób związanych z zwycięskim obozem.

Sytuacja wydaje się bardzo dziwna i na pewno będzie mieć swój ciąg dalszy. Wygląda jednak na to, że wojna domowa przybiera charakter totalny i nie do końca wiadomo jest, jakie są teraz jej strony.

Kugaria zamyka granice, ale serca Kugarów są otwarte

Pewne zamieszanie na salonach innych państw wywołać mogła moja wczorajsza decyzja o wydaleniu z Kugarii obywateli oraz osób mających związek z trzema krajami: Królestwem Dreamlandu, Rzeczpospolitą Obojga Narodów oraz Imperium Abachazji. Że takie zamieszanie powstało wiem z Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Brońcie bogowie Nieba nie jest to decyzja wymierzona w te państwa, gdyż nie mają one żadnych złych intencji wobec Chanatu Kugarskiego. Czytaj cały artykuł w Pogoni…

Autorem artykułu jest chan Yong Pyok.

Kugarska Dunkierka

Jeszcze niedawno wojska chana Yong Pyoka na niektórych teatrach wojny domowej znajdowały się w defensywie, co było głównym skutkiem znacznego rozproszenia sił kugarskich wzdłuż północnej granicy kraju z Abachazją. Po likwidacji głównych punktów oporu w centrum kraju i zepchnięciu zdziesiątkowanych sił altanistów na rubieże sytuacja strategiczna wojsk wiernych dynastii Temunranów zmieniła się diametralnie. Czytaj cały artykuł w Pogoni…

Autorem artykułu jest Aryk Goki.

Pomoc zza oceanu. Altaniści wzmocnieni dzięki Skytji

Mało kto mógł spodziewać się takiego obrotu sprawy. Konflikt wewnętrzny Kugarów zaczął zmierzać powoli do całkowitej pacyfikacji altanistów, których wojska we wschodniej części kraju zostały praktycznie rozbite przez chana Yong Pyoka, Amala Chigu i Kuyuka. W szczególności ten drugi walnie przyczynił się do rozbicia całego tumenu Narina Togorila, przez co temu zostało do dyspozycji nieco ponad 3 tysiące z pierwotnych 20 tysięcy żołnierzy. W dodatku w szeregach Narina Togorila daje się zauważyć braki w wyposażeniu i trudności logistyczne. Jeśli więc Altani nie wzmocni dzisiaj tych wojsk to na Narinie Togorilu można postawić już śmiało krzyżyk.

Niewiele lepsza sytuacja panowała na zachodnim teatrze działań wojennych. Berdżigyta została w całości wyzwolona, a siedziba chana Yong Pyoka może zostać ponownie przeniesiona do Ałakan-Pedi, które liże rany po okupacji altanistów, która trwała tam ok. 2 tygodnie. Także w Lusan szczęście uśmiechnęło się do chana Yong Pyoka, który po początkowych trudnościach zdołał odwrócić kierunek przesuwania się frontu. Wczoraj zajął stolicę Lusan – Hedei, uwalniając z niewoli 3 tysiące jeńców wojennych. Gwardziści spłacili więc dług wobec swych pobratymców i tych, których stracili w bitwach teraz wyzwolili! Pamięć o poległych pozostanie na pewno w ich pamięci i wzmocni chęć zemsty na altanistach, których najliczniejsze oddziały liczące niespełna 30 tysięcy żołnierzy zlokalizowane są obecnie na pograniczu Lusan i Guozaihai. Wykształcił tam się front z wojskami Kuyuka od Czoczen po Gantarang, w którym stacjonuje z kolei Aryk Goki. Przewagę sił w tym miejscu mieli legitymiści, ale do wczoraj.

Wczoraj wieczorem na wody terytorialne Chanatu Kugarskiego wpłynęło 80 okrętów wojennych Księcia Skytji Torkana Ingawaara, które przewoziły 10 tysięcy żołnierzy piechoty średnio i ciężkozbrojnej oraz ich zaopatrzenie. Zatrzymały się ledwie pół mili od brzegu, a Książę Skytji rozważał, którą stronę konfliktu poprzeć. Wcześniej jednak poprosił o audiencję prywatną w Wielkiej Jurcie, co mogło sugerować, że chce wesprzeć siły chana Yong Pyoka. Niestety szybciej działał niż negocjował i w końcu jego akty spotkały się z zdecydowanym potępieniem ze strony Kanclerza Kuyuka, który zarzucił Skytyjczykom podlegającym Królestwu Dreamlandu łamanie Konwencji o Prawie Morza. Oto bowiem cudze okręty wojenne nielegalnie wkroczyły na terytorium Chanatu Kugarskiego, by później wysadzić desant na północ od Czoczen. W tej sytuacji Książę Skytji postawiony został przez legitymistów po stronie ich wrogów.

Jednostki Torkana Ingawaara po wylądowaniu nie próżnowały. Natychmiast zajęły one okoliczne tereny na tyłach frontu wojsk Kuyuka, w tym kopalnie rudy żelaza w Putna. Ruchy te doprowadziły do sytuacji, iż 20 tysięcy żołnierzy Kuyuka znalazło się pomiędzy 10 tysiącami wojsk skytyjskich na północy i niemalże 30 tysiącami wojsk altanistów na południu. Sytuacja ta stanowi więc śmiertelne niebezpieczeństwo dla dowodzonych przez Kuyuka tumetów Guozaihai i Anshan, a w razie ich zniszczenia może istotnie wpłynąć na sytuację na zachodnim teatrze działań wojennych.

Chanat Kugarski jest państwem skupionym na sprawach lądu, a nie morza. Co prawda dostęp do Morza Valhalla posiada właśnie w tumenie Guozaihai, jednakże nie przywiązywano dotychczas wagi do rozwoju żeglugi, a co dopiero do budowy floty wojennej, która mogłaby bronić morskiego terytorium Kugarów. Co prawda w zeszłym roku właśnie Kuyuk, jako osoba pochodząca z Guozaihai, podejmował w Ordzie Kugarskiej temat budowy floty i rozwoju szkutnictwa, ale temat zgasł wraz z przygasłą wówczas aktywnością. Dziś to się zemściło, tym bardziej, że nikt nie spodziewał się interwencji z zewnątrz, która przyszłaby tak nagle i od razu znalazła się na wybrzeżu, którego nie broniono, bo nie miało to sensu strategicznego. Dopiero teraz zaczyna mieć, jednak jest nieco za późno i trzeba będzie wepchnąć z powrotem do morza tych, którzy z niego wyszli.

Niepokoi także fakt, że w ogóle do zewnętrznej interwencji zbrojnej dochodzi. Darug (szef kugarskiej dyplomacji) Aryk Goki zapowiedział, że odbije się to na wizerunku Królestwa Dreamlandu i Księstwa Skytji, zaś Kanclerz stwierdził, że nie pogorszy to stosunków dreamlandzko-kugarskich, gdyż te nie istnieją, jednak z powodu agresji Skytyjczyków te nigdy nie zostaną nawiązane. Miejmy więc nadzieję, że Orda Kugarska da zdecydowany odpór najeźdźcom i nie pozwoli na to, aby inne państwa wtrącały się do kugarskich spraw.

Upadek Yong Pyoka? Triumf Altani

Nieudany zamach stanu z 20 marca br. oficjalnie rozpoczął okres trwającej już trzeci tydzień wojny domowej, która na dobre rozkręciła się jednak dopiero z początkiem kwietnia. Sama przywódczyni zamachowców, Altani, przyznała, że nie spodziewała się wybuchu wojny domowej w Kugarii, licząc, że nieliczna w momencie zamachu aktywna społeczność Kugarów zaakceptuje wyniesienie się przez nią na tron. Stało się jednak inaczej… Czytaj cały artykuł w Pogoni

Altaniści próbują przejąć Chanat

Po raz kolejny przychodzi mi pisać na tych łamach o zamachu stanu. Tym razem jednak zamach jest jak najbardziej realny i dzieje się na naszych oczach. Wszystko zaczęło się dwa dni temu, kiedy Altani Orumi postanowiła przejść od słów do czynów i zdecydowała się na uzurpację całej władzy w kraju. Zdetronizowała chana Yong Pyoka ogłaszając się chatun. W ślad za tą decyzją poszły kolejne: uchyliła akt oddania Chanatu pod opiekę Nieba (co równa się zniesieniu religii państwowej), zawiesiła obowiązywanie wszystkich edyktów wydanych przez poprzednich władców, zwolniła ze stanowisk wszystkich urzędników, powołała swojego świeżo upieczonego męża Narina Togorila Orumi na kanclerza i, co niezwykle istotne, wydała nakazy aresztowania chana Yong Pyoka, jego kanclerza Kuyuka oraz Quo (bogów). Szybko musiała jednak te nakazy rozszerzyć, w związku z czym sankcje mają dotknąć również Jungsaia oraz Amala Chigu. Potencjalnie każdy, kto wypowie się przeciw Altani lub ją skrytykuje może zostać pociągnięty do „odpowiedzialności”.

Nieprzypadkowo napisałam to w cudzysłowie, gdyż jednego Altani na pewno nie zdobyła i nie zdobędzie, czyli władzy nad stroną i forum Kugarii, bez czego może jedynie grozić aresztowaniami, których nijak nie będzie mogła wyegzekwować. Naraża się tym na śmieszność. Do tego w zasadzie ten zamach stanu by się sprowadzał, gdyby nie akcje zbrojne podjęte przez męża Altani. Wojska Altani, które składają się według jej informacji, z altanistów rekrutowanych w Lusan (w którym to zresztą doszło w przeszłości do krwawych zamieszek z udziałem wojsk chana Yong Pyoka i altanistów) zaatakowały i zdobyły stolicę Kugarii – Ałakan-Pedi. W chwili obecnej jednostki uzurpatorki kontrolują Berdżigytę, czyli centralny tumen kraju. Wojska wierne chanowi Yong Pyokowi znajdują się od kilku miesięcy na północnej granicy Chanatu, a Altani zapowiada ich podporządkowanie w celu zajęcia reszty kraju. Zbrojny opór zapowiedzieli już Amal Chigu oraz Jungsai, który, co ciekawe, nie jest Kugarem.

Wygląda więc na to, że poczynania Altani mogą być szybko ukrócone. Wydała ona wojnę Kugarii w czasie, gdy w kraju nieobecnych jest wielu dygnitarzy, takich jak Aryk Goki (nojon Dżurdży, Jargchuchi i oficer Ordy Kugarskiej) czy Kuyuk (Kanclerz Yong Pyoka), a już teraz wyrobiła sobie pierwszych wrogów. Głos zabrał dzisiaj także Quo, który uspokoił ludy wielkiego stepu. Powiedział, że nie będzie ingerować w sytuację, a do tego podjął próbę kontaktu z Yong Pyokiem. W razie niepowodzenia Niebo ma podjąć działania mające na celu legalne wyłonienie kolejnego chana. Nie ma żadnych szans na to, aby władza Altani została zalegalizowana. Będzie ona jednak robić jeszcze trochę szumu.